Takie proste ,a jednak takie trudne do zrozumienia...
środa, 25 września 2013
Okay. Dzisiaj no nie będę narzekać, przeciętnie. Chociaż w sumie dobrze bo siedząc na angielskim "słuchając" paplaniny pani wreszcie chyba wiem co chciałabym robić w życiu. Otóż w sumie ogarnęłam ,że lubię języki obce i w sumie chciałabym poznać jeszcze parę z nich. I tak w sumie to chcę zostać TŁUMACZEM. Poza tym bawiąc się figurką big-bena i autobusu na lekcji pojawiło się kolejne marzenie. Tym razem realniejsze i w sumie możliwe ,że niedługo się spełni. Otóż z najlepszą przyjaciółką chciałabym wyjechać do Londynu na mies. w wakacje. Mieszkały byśmy u jakiejś angielskiej rodziny. Z tego co pamiętam ona już dawno proponowała mi obóz gdzieś za granicą. Dzisiaj ja powiedziałam jej o moim pomyśle. Zobaczymy co sądzi... Ach... Te lekcje angielskiego. Pełne przemyśleń ap ropo życia. BEZCENNE. Szkoła jednak mnie potrafi czegoś nauczyć.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz