Dzisiaj nie będę zanudzała swoją osobą... Przynajmniej nie będę pisała co tam u mnie ,ale zostawię górę cytatów / przysłów które są takie życiowe...
„To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.”
„Żaden dzień się nie powtórzy.”
„Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co ci się trafi.”
„Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre.”
„Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą same.”
„Kto czyta książki, żyje podwójnie.”
„Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów”
„To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.”
„Każdy człowiek jest jak Księżyc. Ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.”
„Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cholera jasna.”
sobota, 16 listopada 2013
wtorek, 12 listopada 2013
Okeee... Była taka miesięczna przerwa taka 'chwilowa trudność.' Od dłuższego czasu zasiadam przed blogiem aby napisać jakiś bardziej sensowny post. I chociaż w głowie mam milion pomysłów to i tak w efekcie nie ma to większego sensu. Do rzeczy...
- K O S M O S -
Według mnie przepiękna sprawa... Dzisiaj obejrzałam pewną prezentację na jego temat, kosmos jest tajemnicą której do końca prawdopodobnie nikt nigdy nie rozwiąże. Kosmos jest piękny i nakłania do wielu przemyśleń. "Przy wielkości całej galaktyki nasze problemy są po prostu... nijakie"
"Czego oczy nie zobaczą, tego serce nie poczuje"
Chociażbym chciała nie jestem w stanie się zgodzić...
sobota, 5 października 2013
poniedziałek, 30 września 2013
Generalnie po raz pierwszy mam trochę więcej czasu na napisanie czego kol wiek. No przykre ,ale prawdziwe. Jakoś tak w tym tygodniu w sumie nic wielkiego. I dobrze. Może coś dopiero w piątek ,ale nie ma co się zamartwiać.. ^^
Jestem jaka jestem - Mnie już NIE zmienisz
- Tyle na dziś przemyślenia mile widziane ;)
niedziela, 29 września 2013
To jest życie, a to brutalna PRAWDA.
sobota, 28 września 2013
Generalnie: "Wiem ,że nic nie wiem." i ,że nic nie ogarniam. 2 blogi i 2 fp. trochę za dużo jak dla mnie i tona szkoły i lekcji. Szczerze mówiąc czekam na jakiś dłuższy weekend. Bo te zwykłe są o wiele za krótkie. Także dzisiaj taki pościk o niczym wielkim w sumie. Jutro mnie nie ma przez prawie cały dzień więc w sumie słabo.
Powiem tyle...
"Życie jest najpiękniejszym filmem w jakim kiedy kol wiek jest nam dane zagrać... Nie każdy tylko potrafi odegrać główną rolę"
"Celuj w księżyc bo nawet jeśli nie trafisz to i tak będziesz między gwiazdami"
"Paradoks życia: Wszyscy mówią ,że są inni więc są tacy sami"
"Paradoks życia: Wszyscy mówią ,że są inni więc są tacy sami"
Może i prawda co?
piątek, 27 września 2013
Piątek. Piętek. PIĄTEK! Jak to pięknie brzmi. W sumie jak zwykle pewnie stracę cały weekend na nie robieniu niczego pożytecznego. Nie no może i spotkam się z klasą. Albo z przyjaciółką bo dzisiaj wraca z integracji. Mam jej tyle do powiedzenia...
Generalnie może coś więcej dodam... Zobaczymy ogólnie brak chęci do życia. Zimno i spać. Hah... A wczoraj ogólny brak czasu. Na tamten blog weszłam i dodałam tylko wcześniej napisany post. I nic więcej. Zero nowości ,ale wreszcie WEEKEND!
środa, 25 września 2013
Okay. Dzisiaj no nie będę narzekać, przeciętnie. Chociaż w sumie dobrze bo siedząc na angielskim "słuchając" paplaniny pani wreszcie chyba wiem co chciałabym robić w życiu. Otóż w sumie ogarnęłam ,że lubię języki obce i w sumie chciałabym poznać jeszcze parę z nich. I tak w sumie to chcę zostać TŁUMACZEM. Poza tym bawiąc się figurką big-bena i autobusu na lekcji pojawiło się kolejne marzenie. Tym razem realniejsze i w sumie możliwe ,że niedługo się spełni. Otóż z najlepszą przyjaciółką chciałabym wyjechać do Londynu na mies. w wakacje. Mieszkały byśmy u jakiejś angielskiej rodziny. Z tego co pamiętam ona już dawno proponowała mi obóz gdzieś za granicą. Dzisiaj ja powiedziałam jej o moim pomyśle. Zobaczymy co sądzi... Ach... Te lekcje angielskiego. Pełne przemyśleń ap ropo życia. BEZCENNE. Szkoła jednak mnie potrafi czegoś nauczyć.
Takie proste ,a jednak takie trudne do zrozumienia...
wtorek, 24 września 2013
Szczerze mówiąc ostatnio marzę by zostać sama... Tak posiedzieć na huśtawce i tak pomyśleć o niczym konkretnym. Pomarzyć, może ułożyć historię życia... Jednak ciągle mi w tym ktoś przeszkadza. Czasem po prostu chciałabym być na takiej bezludnej wyspie mając tylko jakąś huśtawkę... Tak się lepiej myśli.
Dobrze. Komputer ogarnięty i da się z na nim normalnie działać. Szczęście. W sumie dzisiaj nauki nie było dużo więc na drugim blogu trochę się pojawiło. i już przygotowane jest na jutro. I bardzo dobrze. W sumie teraz smuci mnie pewna rzecz ,ale to nie ważne...
Co o tym sądzicie? Moim zdaniem prawdziwe. Nie mówię tu o miłościach bo jak głosi pewne stwierdzenie:
GDZIEŚ NA ŚWIECIE JEST TWOJA DRUGA IDEALNE POŁÓWKA, PRAWDOPODOBNIE NIGDY SIĘ NIE SPOTKACIE.
Przygnębiające nie powiem... Jednak nie chodzi o to. Najsmutniejsze jest to ,że poznajemy ludzi, jesteśmy z nimi blisko i zależy nam na nich ,a pewnego dnia nasi przyjaciele znikają. Smutne patrząc na moje kontakty zastanawiam się czasem czy dana osoba jeszcze w ogóle wie ,że istnieje...
poniedziałek, 23 września 2013
Dooobra... Szczerze mówiąc z tym internetem ,a właściwie z bloggerem jest co raz gorzej. No nieważne, coś pokombinuję. W sumie to chyba kolejny szybki pościk bo czuję ,że mam nową myśl na ten drugi blog... W każdym razie życie jest najpiękniejszą historią, spektaklem w jakim możemy kiedy kol wiek zagrać. Nie zawsze tylko umiemy zagrać daną nam rolę. Szczerze z mojej strony nie mam tu na myśli miłości. Bo w sumie jestem typem osoby która nie marzy o romantycznych chwilach i typem osoby która raczej kochliwa nie jest i otwarta na miłość również. No trudno, jakoś ciężko mi z tym żyć nie jest ,ale o tym jak znajdę trochę więcej czasu. Szczerze chciałabym przestać mieć co raz to nowsze marzenia. Chciałabym tylko spełnić te które już mam. Wiem ,że one są możliwe do spełnienia jednak tak naprawdę w to nie wierzę. No trudno będę do ich spełnienia dążyć. Może jeszcze nie na poważnie teraz ,ale w przyszłości czemu nie?
Okay. Taki pościk tak na szybciutko. Bo trzeba jeszcze ogarnąć ściągi z historii i zaraz angielski i w ogóle wszystko na raz a chęci? B R A K. No trudno. Na szczęście na drugiego bloga pościk poszedł parę minut wcześniej, jak dobrze ,że napisałam go wczoraj. Dziś by kompletnie takich możliwości nie było. Haha... Wszystko na raz, w dodatku wali się net. No cóż taki pech. Myśl na dziś?
JEST TYLKO JEDNO ŻYCIE, NIE ZMARNUJ TEGO!
To na razie tyle może później rozwinę myśli.
JEST TYLKO JEDNO ŻYCIE, NIE ZMARNUJ TEGO!
To na razie tyle może później rozwinę myśli.
niedziela, 22 września 2013
Początki.
Blog w sumie przerobiony z poprzedniego którego nie ogarnęłam. Jest to jeden z moich dwóch blogó. T Ten stanowczo mniej wyszukany niż tamten. Ostatnio jakoś tak w sumie nie wiem gdzie się podziać w tym śmietniku zwanym internetem. Drugi blog jest opowieścią o mojej ukochanej bohaterce. Ten będzie bardziej luźny. Generalnie tamten blog będzie moim "oczkiem w głowie" i mam nadzieję ,że także dumą czy coś. Ten będzie tylko rozrywką, przyjemnością, przemyśleniami, refleksjami i.t.p. Tu zobaczycie wszystko co kręci mi się w głowie ,a o czym tam napisać nie mogę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











